Nie jestem tu w sprawie Fabregasa, bo już od kilku lat sympatyzuje z Barceloną i dosyć często wchodziłem na tą stroną tylko ostatnio przeglądając komentarze, rzucił mi się w oczy właśnie jeden dotyczący kibiców Arsenalu (i obrażający ich) i postanowiłem napisać o tym.
I właśnie rozumiem tego stylu "kibicowania", który się wyraża wyzywaniem kibiców i zawodników drużyny przeciwnej.
A nienawiść między kibicami Barcy i Arsenalu ma swój początek raczej w lecie (rzekomy transfer do Barcelony, i założenie koszulki Barcelony na Cesca, to był taki punkt przełomowy).
Muszę coś napisać, co mnie trapi od pewnego momentu. Przyznam od razu, że jestem kibicem Arsenalu, ale zawsze sympatyzowałem z Barceloną i lubiłem oglądać Real.
Trapi mnie otóż poziom "kibicowania" w Polsce. Oczywiście znajdzie się na każdej stronie ktoś poważny, ale w większości na polskich stronach poświęconych danym drużynom są zwykli "napinacze"...
Na kanonierzy.com ostatnio panuje ogromny syf. W temacie głównym jest totalna samowolka i (za przeproszeniem) pieprzenie o wszystkim. Oczywiście nie brakuje "wrzuty" na kibiców i zawodników Barcelony, co jest związane oczywiście z Fabregasem.
Z kolei na tej stronie (fcbarca.com) też jest pełno postów, w których aż kipi od nienawiści. Na przykład w tym temacie, aż nie da się czytać niektórych głupot. Pominę wyzywanie Arsenalu od "frajerskiego klubu, który kradnie dzieci, a Wenger to kidnapper"... Pominę też wyzywanie kibiców Kanonierów od 12 i 13 latków, bo to jest po prostu śmieszne. Ale dlaczego tak się dzieje? Dlaczego "jedziemy" po sobie nawzajem?
Muszę coś napisać, co mnie trapi od pewnego momentu. Przyznam od razu, że jestem kibicem Arsenalu, ale zawsze sympatyzowałem z Barceloną i lubiłem oglądać Real.
Trapi mnie otóż poziom "kibicowania" w Polsce. Oczywiście znajdzie się na każdej stronie ktoś poważny, ale w większości na polskich stronach poświęconych danym drużynom są zwykli "napinacze"...
Na kanonierzy.com ostatnio panuje ogromny syf. W temacie głównym jest totalna samowolka i (za przeproszeniem) pieprzenie o wszystkim. Oczywiście nie brakuje "wrzuty" na kibiców i zawodników Barcelony, co jest związane oczywiście z Fabregasem.
Z kolei na tej stronie (fcbarca.com) też jest pełno postów, w których aż kipi od nienawiści. Na przykład w tym temacie, aż nie da się czytać niektórych głupot. Pominę wyzywanie Arsenalu od "frajerskiego klubu, który kradnie dzieci, a Wenger to kidnapper"... Pominę też wyzywanie kibiców Kanonierów od 12 i 13 latków, bo to jest po prostu śmieszne. Ale dlaczego tak się dzieje? Dlaczego "jedziemy" po sobie nawzajem?
Muszę coś napisać, co mnie trapi od pewnego momentu. Przyznam od razu, że jestem kibicem Arsenalu, ale zawsze sympatyzowałem z Barceloną i lubiłem oglądać Real.
Trapi mnie otóż poziom "kibicowania" w Polsce. Oczywiście znajdzie się na każdej stronie ktoś poważny, ale w większości na polskich stronach poświęconych danym drużynom są zwykli "napinacze"...
Na kanonierzy.com ostatnio panuje ogromny syf. W temacie głównym jest totalna samowolka i (za przeproszeniem) pieprzenie o wszystkim. Oczywiście nie brakuje "wrzuty" na kibiców i zawodników Barcelony, co jest związane oczywiście z Fabregasem.
Z kolei na tej stronie (fcbarca.com) też jest pełno postów, w których aż kipi od nienawiści. Na przykład w tym temacie, aż nie da się czytać niektórych głupot. Pominę wyzywanie Arsenalu od "frajerskiego klubu, który kradnie dzieci, a Wenger to kidnapper"... Pominę też wyzywanie kibiców Kanonierów od 12 i 13 latków, bo to jest po prostu śmieszne. Ale dlaczego tak się dzieje? Dlaczego "jedziemy" po sobie nawzajem?
Muszę coś napisać, co mnie trapi od pewnego momentu. Przyznam od razu, że jestem kibicem Arsenalu, ale zawsze sympatyzowałem z Barceloną i lubiłem oglądać Real.
Trapi mnie otóż poziom "kibicowania" w Polsce. Oczywiście znajdzie się na każdej stronie ktoś poważny, ale w większości na polskich stronach poświęconych danym drużynom są zwykli "napinacze"...
Na kanonierzy.com ostatnio panuje ogromny syf. W temacie głównym jest totalna samowolka i (za przeproszeniem) pieprzenie o wszystkim. Oczywiście nie brakuje "wrzuty" na kibiców i zawodników Barcelony, co jest związane oczywiście z Fabregasem.
Z kolei na tej stronie (fcbarca.com) też jest pełno postów, w których aż kipi od nienawiści. Na przykład w tym temacie, aż nie da się czytać niektórych głupot. Pominę wyzywanie Arsenalu od "frajerskiego klubu, który kradnie dzieci, a Wenger to kidnapper"... Pominę też wyzywanie kibiców Kanonierów od 12 i 13 latków, bo to jest po prostu śmieszne. Ale dlaczego tak się dzieje? Dlaczego "jedziemy" po sobie nawzajem?
Nie jestem tu w sprawie Fabregasa, bo już od kilku lat sympatyzuje z Barceloną i dosyć często wchodziłem na tą stroną tylko ostatnio przeglądając komentarze, rzucił mi się w oczy właśnie jeden dotyczący kibiców Arsenalu (i obrażający ich) i postanowiłem napisać o tym.
I właśnie rozumiem tego stylu "kibicowania", który się wyraża wyzywaniem kibiców i zawodników drużyny przeciwnej.
A nienawiść między kibicami Barcy i Arsenalu ma swój początek raczej w lecie (rzekomy transfer do Barcelony, i założenie koszulki Barcelony na Cesca, to był taki punkt przełomowy).
Komentarze
0
Nie jestem tu w sprawie Fabregasa, bo już od kilku lat sympatyzuje z Barceloną i dosyć często wchodziłem na tą stroną tylko ostatnio przeglądając komentarze, rzucił mi się w oczy właśnie jeden dotyczący kibiców Arsenalu (i obrażający ich) i postanowiłem napisać o tym.
I właśnie rozumiem tego stylu "kibicowania", który się wyraża wyzywaniem kibiców i zawodników drużyny przeciwnej.
A nienawiść między kibicami Barcy i Arsenalu ma swój początek raczej w lecie (rzekomy transfer do Barcelony, i założenie koszulki Barcelony na Cesca, to był taki punkt przełomowy).
0
Muszę coś napisać, co mnie trapi od pewnego momentu. Przyznam od razu, że jestem kibicem Arsenalu, ale zawsze sympatyzowałem z Barceloną i lubiłem oglądać Real.
Trapi mnie otóż poziom "kibicowania" w Polsce. Oczywiście znajdzie się na każdej stronie ktoś poważny, ale w większości na polskich stronach poświęconych danym drużynom są zwykli "napinacze"...
Na kanonierzy.com ostatnio panuje ogromny syf. W temacie głównym jest totalna samowolka i (za przeproszeniem) pieprzenie o wszystkim. Oczywiście nie brakuje "wrzuty" na kibiców i zawodników Barcelony, co jest związane oczywiście z Fabregasem.
Z kolei na tej stronie (fcbarca.com) też jest pełno postów, w których aż kipi od nienawiści. Na przykład w tym temacie, aż nie da się czytać niektórych głupot. Pominę wyzywanie Arsenalu od "frajerskiego klubu, który kradnie dzieci, a Wenger to kidnapper"... Pominę też wyzywanie kibiców Kanonierów od 12 i 13 latków, bo to jest po prostu śmieszne. Ale dlaczego tak się dzieje? Dlaczego "jedziemy" po sobie nawzajem?
0
Muszę coś napisać, co mnie trapi od pewnego momentu. Przyznam od razu, że jestem kibicem Arsenalu, ale zawsze sympatyzowałem z Barceloną i lubiłem oglądać Real.
Trapi mnie otóż poziom "kibicowania" w Polsce. Oczywiście znajdzie się na każdej stronie ktoś poważny, ale w większości na polskich stronach poświęconych danym drużynom są zwykli "napinacze"...
Na kanonierzy.com ostatnio panuje ogromny syf. W temacie głównym jest totalna samowolka i (za przeproszeniem) pieprzenie o wszystkim. Oczywiście nie brakuje "wrzuty" na kibiców i zawodników Barcelony, co jest związane oczywiście z Fabregasem.
Z kolei na tej stronie (fcbarca.com) też jest pełno postów, w których aż kipi od nienawiści. Na przykład w tym temacie, aż nie da się czytać niektórych głupot. Pominę wyzywanie Arsenalu od "frajerskiego klubu, który kradnie dzieci, a Wenger to kidnapper"... Pominę też wyzywanie kibiców Kanonierów od 12 i 13 latków, bo to jest po prostu śmieszne. Ale dlaczego tak się dzieje? Dlaczego "jedziemy" po sobie nawzajem?
0
Muszę coś napisać, co mnie trapi od pewnego momentu. Przyznam od razu, że jestem kibicem Arsenalu, ale zawsze sympatyzowałem z Barceloną i lubiłem oglądać Real.
Trapi mnie otóż poziom "kibicowania" w Polsce. Oczywiście znajdzie się na każdej stronie ktoś poważny, ale w większości na polskich stronach poświęconych danym drużynom są zwykli "napinacze"...
Na kanonierzy.com ostatnio panuje ogromny syf. W temacie głównym jest totalna samowolka i (za przeproszeniem) pieprzenie o wszystkim. Oczywiście nie brakuje "wrzuty" na kibiców i zawodników Barcelony, co jest związane oczywiście z Fabregasem.
Z kolei na tej stronie (fcbarca.com) też jest pełno postów, w których aż kipi od nienawiści. Na przykład w tym temacie, aż nie da się czytać niektórych głupot. Pominę wyzywanie Arsenalu od "frajerskiego klubu, który kradnie dzieci, a Wenger to kidnapper"... Pominę też wyzywanie kibiców Kanonierów od 12 i 13 latków, bo to jest po prostu śmieszne. Ale dlaczego tak się dzieje? Dlaczego "jedziemy" po sobie nawzajem?
0
Muszę coś napisać, co mnie trapi od pewnego momentu. Przyznam od razu, że jestem kibicem Arsenalu, ale zawsze sympatyzowałem z Barceloną i lubiłem oglądać Real.
Trapi mnie otóż poziom "kibicowania" w Polsce. Oczywiście znajdzie się na każdej stronie ktoś poważny, ale w większości na polskich stronach poświęconych danym drużynom są zwykli "napinacze"...
Na kanonierzy.com ostatnio panuje ogromny syf. W temacie głównym jest totalna samowolka i (za przeproszeniem) pieprzenie o wszystkim. Oczywiście nie brakuje "wrzuty" na kibiców i zawodników Barcelony, co jest związane oczywiście z Fabregasem.
Z kolei na tej stronie (fcbarca.com) też jest pełno postów, w których aż kipi od nienawiści. Na przykład w tym temacie, aż nie da się czytać niektórych głupot. Pominę wyzywanie Arsenalu od "frajerskiego klubu, który kradnie dzieci, a Wenger to kidnapper"... Pominę też wyzywanie kibiców Kanonierów od 12 i 13 latków, bo to jest po prostu śmieszne. Ale dlaczego tak się dzieje? Dlaczego "jedziemy" po sobie nawzajem?
0
Nie jestem tu w sprawie Fabregasa, bo już od kilku lat sympatyzuje z Barceloną i dosyć często wchodziłem na tą stroną tylko ostatnio przeglądając komentarze, rzucił mi się w oczy właśnie jeden dotyczący kibiców Arsenalu (i obrażający ich) i postanowiłem napisać o tym.
I właśnie rozumiem tego stylu "kibicowania", który się wyraża wyzywaniem kibiców i zawodników drużyny przeciwnej.
A nienawiść między kibicami Barcy i Arsenalu ma swój początek raczej w lecie (rzekomy transfer do Barcelony, i założenie koszulki Barcelony na Cesca, to był taki punkt przełomowy).